czwartek, 14 grudnia 2017

Kto pod kim dołki kopie, ten lubi machać łopatą

Ludzie są skomplikowani. Z jednej strony mam wrażenie, że każdy jest inny i każdy "rozbudza" u mnie swoim zachowaniem inne schematy. Z drugiej strony mam wrażenie, że ludzie są do siebie aż nazbyt podobni.

Kto pod kim dołki kopie, ten lubi machać łopatą

Są ludzie dobrzy i ludzie źli. Są plociuchy, donosiciele, a są też powściągliwi i dyskretni. Są ludzie wkurwiający i ludzie budzący pozytywne wrażenia. A to wszystko dzieje się na jednej planecie.

Wszyscy razem żyjemy na tej naszej wspólnej planecie i musimy jakoś ze sobą koegzystować. Musimy ciągle uczyć się żyć obok siebie. A co, jeśli ktoś nie potrafi?

Jeżeli nie potrafi jedna osoba, to mamy w rezultacie jednostkę zagubioną i samotnie szarpiącą się z życiem. Jeżeli zaś nie potrafi koegzystować w świecie cała grupa albo dwie grupy ze sobą, to wówczas mamy spory, konflikty, wojny, rewolucje.

Czy czeka nas jeszcze jakaś wojna lub rewolucja? Nie wiem, póki co mamy tylko śmieszne pseudomanifestacje KODziarzy. Pod płaszczykiem obrony demokracji walczą o własne interesy. Każdy walczy o własne interesy - tylko nie każdy wtedy wmawia innym, że walczy o dobro ogółu.

Ludzie potrafią być hipokrytami, potrafią kopać dołki pod sobą nawzajem. Najgorzej jednak jest wpaść w dół wykopany własnymi rękami... dla siebie.

Niekiedy bywa tak, że wpadnie się w wykopany dla siebie dół i kopie się nadal. W końcu nadchodzi taki moment, gdy jest się już zbyt głęboko pod ziemią. Wówczas można jedynie liczyć na to, że ktoś z góry rzuci linę. I albo ktoś rzuci albo nie. Częściej to drugie.

Ludzie mają to do siebie, że bardzo lubią oceniać innych przez pryzmat własnej osoby. Ja miałem/miałam gorzej, a mnie się udało; Ja sobie poradziłem/poradziłam, więc każdy może - cóż, nie każdy.

Nigdy nie wiemy tak do końca, co przeżył drugi człowiek, jakie ma doświadczenia życiowe na koncie, jaka jest jego historia, jakie są jego możliwości na chwilę obecną. Nie wiemy tego. I jakby tego było mało, to ciężko czasem zaakceptować fakt, iż inni ludzie nie są nami, nie są naszymi kopiami. Każdy robi to, co może, aby jakoś przetrwać na tym łez padole.

Kiedy następnym razem zobaczysz kogoś w dołku, nie krzycz na niego i nie pouczaj. Nie porównuj do siebie, nie nabijaj się, że przecież inni w dołku nie są i normalnie chodzą po powierzchni. Jakie niby korzyści ma z tego wyciągnąć osoba zdołowana? W jaki sposób takie dogryzanie i upokarzanie mam jej pomóc? Oczywiście w żaden. Prędzej taka osoba schowa się w jeszcze głębszym dole.

Co zatem robić, jak pomóc osobie w dołku? To proste: wystarczy rzucić jej linę. 

3 komentarze:

  1. "Przecież dzieci w Afryce nie mają co jeść" XD
    Czasami sobie myslę,co zabrzmi okropnie dziwnie,że wolałabym być takim dzieckiem z Afryki,bo wiedziałabym co mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze w takiej chwili przypomina mi się "Na Twoim miejscu zrobiłabym inaczej. To zrób"

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie podsumowane. "Wystarczy rzucić jej linę". Wystarczy odrobina pomocy i życzliwości.... tylko i aż tyle ....

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie tekstów jest zabronione.

Wszelkie prawa zastrzeżone.