wtorek, 10 października 2017

Emocjonalna presja

To wyjątkowo ciężki tydzień. Zapierdol od rana do wieczora. W pracy jest nieciekawie: donoszenie na porządku dziennym, dziwna atmosfera. Ciężko jest tak uważać na każdy gest, każde słówko - wykańczające emocjonalnie. Bardziej niż sama praca wykańcza ta emocjonalna presja. Praca jak praca - ja się pracy nie boję. Boję się podłości ludzkiej, jej zawsze należy się bać.

Emocjonalna presja

Ludzie są... tacy jacy są. Ani dobrzy ani źli - po prostu myślą o własnej dupie i dbają o własne interesy. Jeżeli donosicielstwo jest popierane, to zawsze znajdą się tacy, którzy z tego poparcia chętnie skorzystają. A donieść można na wszystko: jeden "za długo" siedzi w kiblu, drugi spóźnił się 5 minut, trzeci wyszedł na papierosa, czwarty z kimś się pokłócił, piąty nie odebrał telefonu - a powinien, szósty za wolno się uczy. Powodów zawsze jest do wyboru, do koloru. W końcu człowiek zamiast skupiać się na swojej pracy skupia się na tym, czy przypadkiem nie zrobił, nie powiedział czegoś "nie tak". A czasem nawet nie wie, że robi coś nie tak, jak powinien.

Wyścig szczurów: zawsze jest gromada chętnych na twoje miejsce. Nie ten, to będzie inny. Nie ma nie zastąpionych - takie życie. Liczy się tylko walka o przetrwanie. Ktoś się poddał i przegrał, ktoś inny utrzymał na powierzchni. Ktoś zaliczył porażkę, ktoś inny przetrwał i na tej podstawie zbudował swoje przekonanie o świecie: często oceniające tych drugich ludzi. Tych mniej udanych dla przydatności świata.

Jutro kolejny dzień tej ciężkiej walki. Od początku, od nowa znowu. Zmęczenie również znowu.

6 komentarzy:

  1. Aby następny tydzień był lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie pracować w takim miejscu. Wychodzę z założenia, że skoro tyle czasu spędzam w pracy, muszę się tam dobrze czuć - inaczej będę do granic nieszczęśliwa...

    Tak czy siak - pomyślności w nowym tygodniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie wyobrażałam sobie pracy w takich warunkach, ale teraz staram się po prostu odizolować emocjonalnie i robić swoje.

      Usuń
  3. Anonimowy17:17:00

    Czasem tak w życiu jest, akurat ostatnio sama się przekonałam, że w pracy nie ma kolegów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję takiej atmosfery w pracy :( Wiem, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale potem się to odchorowuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. A jaka praca?Może czasz ją zmienić dla zdrowia psychicznego? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wszystkie czytam, nawet jeżeli nie odpowiadam.

Wpis z września 2017 r.

Sobą dla siebie... i dla czytelników

Przez 8 długich lat byłam blogerką. Taką sobie, ale zawsze to coś. Blogowałam, pisałam, tworzyłam, budowałam mozolnie blogi. A teraz zaczyn...

Popularne wpisy w ostatnim roku