17 października 2017

Źródło zysku i wyzysku

Są tacy ludzie, którzy usiłują zabrać mi moją przestrzeń życiową, wtrącić się w nią. Są też takie instytucje czy nawet portale internetowe, które chcą zabrać mi jak najwięcej. Np. taki tam zwykły facebook. Niby nic takiego, ale raptem tak sobie od niechcenia poproszą o zdjęcie twarzy, bo inaczej nie dostanie się dostępu do konta. Albo o numer telefonu, bo inaczej znowu nie dostanie się dostępu do SWOJEGO konta. Tak po prostu - z dnia na dzień. 

15 października 2017

Dobrzy ludzie uskrzydlają

Co mamy, co posiadamy jako ludzie? Pozornie nic. Niekiedy jednak zdarza się tak, iż dostajemy od losu 2 atrybuty, które możemy odpowiednio wykorzystać - jeżeli akurat zostaną nam one dane. Cóż więc takiego mamy, cóż dostajemy od Tego na Górze?

14 października 2017

The best of the best

Odkąd założyłam ten blog, mam wielką ochotę napisać jakiś superzajebisty post. Wstawić taki wpis, że klękajcie narody. I co? I na razie jeszcze nic.

12 października 2017

Ciężko nie płakać

Dzisiaj przepłakałam prawie cały dzień. Płakałam i płakałam, przed chwilą oglądałam materał o psach z pseudohodowli i dalej płakałam. Teraz też łzy mi lecą. Kiedy pomyślę, jaki ten świat jest zjebany i jak wiele zła na nim się dzieje, to odechciewa się żyć i ogólnie wszystkiego się odechciewa. 

10 października 2017

Marudzę, więc jestem

Nie lubię czuć się niepotrzebna. Nie lubię tego uczucia, gdy ktoś chce się mnie pozbyć albo - w wersji lajt - jestem mu całkowicie obojętna. Jestem czy mnie nie ma - bez różnicy. Taki dzisiejszy świat. A może zawsze tak było? Nie zbadam już tego. Przeszłość niezwykle łatwo jest interpretować, natomiast o wiele trudniej jest ją przeanalizować.

Emocjonalna presja

To wyjątkowo ciężki tydzień. Zapierdol od rana do wieczora. W pracy jest nieciekawie: donoszenie na porządku dziennym, dziwna atmosfera. Ciężko jest tak uważać na każdy gest, każde słówko - wykańczające emocjonalnie. Bardziej niż sama praca wykańcza ta emocjonalna presja. Praca jak praca - ja się pracy nie boję. Boję się podłości ludzkiej, jej zawsze należy się bać.

8 października 2017

Zjawisko na literę C

Zbliżający się poniedziałek zawsze powoduje u mnie lęk przed nadchodzącym nowym tygodniem. Czy sobie poradzę? Czy przetrwam? Czy kolejny tydzień będzie potwierdzeniem mojej względnej normalności czy też jej całkowitym zaprzeczeniem? Czy wytrzymam presję obowiązków, które nakłada na mnie świat? To muszę, tamto muszę. Tu muszę dobrze, a tam jeszcze lepiej. Czyste szaleństwo, wokół którego kręci się mój skromny mikroświat.

2 października 2017

Ulep dla mnie lepszość

Od zawsze chciałam poznać tę magiczną granicę, która oddziela normalne zdrowe dostosowywanie się do ludzi od niepotrzebnego dostosowywania się do ludzi kosztem siebie. Co zrobić, aby inni mnie polubili? Czy na pewno można głośno powiedzieć, że coś mi się nie podoba?

1 października 2017

Polacy są szczerzy

Niedziela wieczór i koniec weekendu. Nie wydarzyło się nic specjalnego, poza tym że boli mnie głowa. Nie lubię końców weekendu, bo następny dopiero za 5 dni. Z drugiej strony na bezrobociu każdy dzień był taki sam. No i ten strach, że nikt mnie już nigdzie nie zatrudni. W końcu czas mija i jak taka luka w CV wygląda. Czym ją usprawiedliwić? Do niezaradności przecież nie można się przyznawać, to gorsze niż coś tam najgorszego na świecie.

Duma i wyprzedzenie

Ludzi na świecie jest zdecydowanie za dużo - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Rodzimy się w zatłoczonych szpitalach i umieramy przynosząc ulgę systemowi ubezpieczeń społecznych. Od narodzin aż do dnia śmierci otaczają nas obcy: na ulicy, za ścianą, w przychodniach, w urzędach, w pracy, sklepach i autobusach. Przez ten tłok musimy być na siebie obojętni. Zobojętnieliśmy, aby przeżyć.
Kopiowanie tekstów jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kim jest Relewantna?

Kim jest Relewantna?