wtorek, 18 września 2018

Najpierw oblicza się to, co w nawiasie

Jakoś tak szkoda jest mi wpisów z dawnego bloga, więc kilka z nich przeniosłam tutaj: są to te oznaczone gwiazdką, np. Leseferyzm w praktyce polskiej*. Minął już prawie rok, odkąd porzuciłam swoje poprzednie blogi i zaczęłam prowadzić ten. Ciężko uwierzyć, jak ten czas leci. Pracuję w tym samym miejscu, co rok temu i mieszkam w tym samym miejscu, co rok temu - i tak jakoś powoli toczy się to życie, dzień po dniu.

niedziela, 16 września 2018

Małe tęsknoty, ciche marzenia*

Ważne jest, żeby coś robić, coś osiągać. Ważne jest, aby każdego dnia stawać się lepszą wersją samego siebie. Ważna jest szkoła, ważna jest praca, ważny jest rozwój, samorealizacja. Czy jednak właśnie to jest najważniejsze?

Kiedy byłam na studiach, zdarzało mi się wracać wieczorem pekaesem do domu po całym dniu zajęć. Było późno, noc właściwie, więc gdy siedziałam już w autobusie, zawsze dzwoniła do mnie mama, aby się spytać, czy na pewno dotarłam, bo dworzec daleko, czy zdążyłam, czy na pewno, czy już jestem, czy już mam miejsce... itd. Wtedy mnie to strasznie denerwowało i nawet miałam tych telefonów dosyć. Człowiek zmęczony by chciał w spokoju posiedzieć, może nawet sobie pospać przy odpowiednich warunkach, a tu mamusia wydzwania, czy na pewno dotarłam i czy już jestem w autobusie. Wyluzowałaby trochę, naprawdę, toć od dawna nie mam już pięciu lat.

Dlaczego kobiety lubią seriale?*

Kiedy jesteśmy jeszcze małymi dziewczynkami, świat wydaje nam się prosty i dobry. Uwielbiamy różne bajki, baśnie, historyjki i kreskówki, które mają nas tego świata uczyć. Z zapartym tchem śledzimy losy czerwonego kapturka, którego leśniczy wybawił od złego wilka, kopciuszka uratowanego przez bogatego księcia oraz czarodziejki z księżyca, którą zawsze oswobadzał z tarapatów niezastąpiony Taxido.

Bajki uczą nas, że świat jest cudownym miejscem do życia, a pewnego dnia pojawi się ktoś, kto zawsze będzie przy nas i nada naszemu życiu sens. Wierzymy w to, bo niby czemu mamy nie wierzyć?

Samotność w tłumie*

Aglomerację miejską zawsze charakteryzuje tłum. Tłum, który przewija się, przewala, jest w ciągłym ruchu. Co chwila zmieniają się postacie, zmieniają się twarze, zmieniają się składniki masy tłumowej.

Pozostaje tylko jedna niezmienna cecha. Jaka? Anonimowość.

Teoria Wielkiej Samotności*

Samotność jest to ogół takich dziwnych stanów, które sprawiają, iż pojawia się nagle poczucie bycia niepotrzebnym i niechcianym przez świat. Odepchniętym na boczny tor, niepasującym ni tu ni tam.

Samotność jest swego rodzaju zestawieniem nietypowych drobiazgów dnia codziennego. To taka dziwna układanka, po ułożeniu wszystkich jej elementów patrzymy nagle, że wyszła nam samotność.

To idzie młodość*

Nie da się ukryć, iż żyjemy w czasach kultu młodości. 2/3 ofert pracy zaczyna się od słów „zatrudnię młodą osobę” lub zawiera dopisek „praca w młodym dynamicznym zespole” (czyt. jak jesteś stary, to wypierdalaj). Bardziej bezpośredni pracodawcy piszą np. „zatrudnię panią do 35 roku życia”, a co łaskawsi rozciągają ten mocno zaawansowany wiek do 37 lat.
 
Młody znaczy nowy, świeży, energiczny, otwarty, dostosowany do realiów współczesnego świata. Stary znaczy zużyty.
 
W znanym dowcipie pan powiedział pani, że chyba ostatnio sporo przytyła. Pani z oburzeniem odpowiedziała, że przecież takich rzeczy nie mówi się kobiecie. Zdziwiony pan odrzekł: „przepraszam, myślałem, że w pani wieku to już obojętne”. O tak, zgodnie z dzisiejszym wszechobecnym kultem młodości, w pewnym wieku powinno być już wszystko obojętne.

Bezrobocie - jest czy go nie ma?*

Takie pojęcia jak „bezrobocie”, „stopa bezrobocia”, „bezrobotni” i „urząd pracy” przez ostatnie lata robią w naszym kraju oszałamiającą karierę (cóż za ironia…). Kiedyś tego nie było, teraz jest. No właśnie… niektórzy uważają, że jednak tego nie ma. Sądzą, że kto chce, ten pracę znajdzie, że wystarczy tylko odrobina dobrej woli. Wg nich liczy się wykształcenie, doświadczenie, chęć i gotowość, ponoć dzięki tym czterem przymiotom pracę na pewno się znajdzie i to szybciej aniżeli zdąży się pomyśleć. Bezrobocie to wymówka nierobów i leni. Czy aby na pewno?

Kiedyś, w tym „strasznych” czasach PRL-u pracę miał każdy, kto chciał ją mieć. Był wręcz przymus pracy. Dziś tego przymusu już nie ma, pracy dla wszystkich również. Zapewniam, że można mieć wszystkie wymienione wyżej cechy i jednocześnie być bezrobotnym.

Leseferyzm w praktyce polskiej*

Żartobliwie powiada się, że Korwin nie wygrał w żadnych wyborach, gdyż jego elektorat uczęszcza do gimnazjum i w związku z tym nie ma jeszcze prawa wyborczego (ach ten cenzus wieku nieszczęsny!). I muszę przyznać, że coś w tym jednak jest. Ziarnko prawdy, a może nawet wielkie ziarno, ziarnisko przeogromne.

Człowiek, gdy jest jeszcze bardzo młody i chadza sobie spokojnie do szkółki, to wierzy naiwnie, że świat jest z gruntu sprawiedliwy i najważniejsze to zapewnić wszystkim wolność. Kto ciężko pracuje, ten dostanie to, czego pragnie, a kto nie… no to nie. Kto pracuje, ten zbiera owoce, a kto nie… no to nie. Jakież to proste, nieprawdaż? Jak 2+2, jak biel i czerń.

środa, 12 września 2018

Przepraszam, czy tu żyją?*

Jakoś tak przez całe życie miałam poczucie winy, że wszystkim przeszkadzam. Przeszkadzam, zawadzę, stanowię problem. Jestem... i trzeba mnie jakoś tolerować. Tak jak toleruje się bezdomnego na przystanku autobusowym czy żebrzącego pod kościołem. Toleruje się, no bo trzeba tolerować i już. Nie ma alternatywy.

Trzeba mnie tolerować, no bo przecież za fraki na ulicę nikt mnie nie wyrzuci. Trzeba jakoś funkcjonować z tym balastem obok w postaci mnie. Z tym ciężarem i kłopotem.

Dzień dobry bardzo, kocham cię*

Co wyróżnia mojego psa spośród innych psów? Z pozoru nic: pies, jakich wiele. Ale... ten wzrok pełen oddania, jakbym była jedyną osobą na świecie. Ogon machający na mój widok. Radość, że wreszcie wróciłam. Nie było mnie aż pół godziny, godzinę, dzień, tydzień, ale wreszcie wróciłam i jest szał z radości! Poranne powitanie pt. jak miło cię widzieć, jak dobrze, że już wstałaś. Spojrzenie mówiące: jesteś moją opiekunką, to właśnie ty. Ta chęć, żeby zawsze być blisko. Pokazywanie brzucha niby od niechcenia: o, tutaj chcę być głaskana - tutaj, jeśli możesz. Zaufanie, oddanie, drobne rytuały wynikające z poznania się wzajemnego. Tęsknota za jej spontaniczną reakcją na mój widok i za tą chęcią bycia przy mnie. Tworzymy stado i nic tego nigdy nie zmieni.
Kopiowanie tekstów jest zabronione.

Wszelkie prawa zastrzeżone.