Fantastyczny ptak ze snów

Mam taki malutki blogowy problemik, kłopocik, dylemacik, że mało kto czyta mój blog. Z drugiej strony mam taki dziwaczny komfort bycia sobą, komfort posiadania własnej przestrzeni wirtualnej, bo mało kto czyta mój blog. Mój blog czy mojego bloga? Odmiana chyba w bierniku, a 'blog' jest rzeczownikiem nieżywotnym, więc wygląda na to, że będzie jednak 'mało kto czyta mój blog'.
Share:

Potwory, ale nie z horrorów

Każdy pies powinien mieć kochającego opiekuna, ale jednak nie każdy go ma. Każdy pies powinien być kochany i otoczony opieką, ale jednak nie każdy jest. Gdy umiera pies, ktoś powinien zapłakać, ale jednak czasem nikt nie zapłacze. Życie nie jest sprawiedliwe, a świat nagradza tylko siłę i zaradność.
Share:

Wszyscy jesteśmy Bokserami

W pracy nieraz pojawiają się dylematy. Dylematy typu: zostawać po godzinach czy nie zostawać? Robić sobie przerwy czy nie robić? Reagować czy nie reagować? A jeśli już reagować, to jak?

Wszyscy jesteśmy Bokserami
Share:

Dostosowanie matką wynalazku

Powroty z domu tutaj zawsze przypominają mi, że nie mam tutaj nikogo. Ani swojego człowieka ani swojego zwierzaka - liczy się tylko praca. Chciałabym utworzyć z kimś więź emocjonalną, ale to raczej niewykonalne. Współlokatorzy żyją każdy swoim życiem i jedyne, co ich obchodzi, to żeby czysto było - zaś w pracy człowiek człowiekowi wilkiem. Liczą się tylko wyniki.
Share:

Pół roku bloga + Linkowe Party

Czas leci szybko: wydaje mi się, jakbym ten blog założyła ledwie wczoraj, a tu już minęło dobre pół roku. W zasadzie to bardzo mało, ale tak jak mówię: wydaje mi się, jakbym ten blog założyła wczoraj, więc patrząc z tej perspektywy pół roku to dość długi czas. 

Pół roku bloga + Linkowe Party
Share:

Dam sobie radę

Kiedy wiele lat temu zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem, nie lubiłam mediów społecznościowych, tzn. mediów społecznościowych jako metody promowania bloga. Z czasem zaczęło się to zmieniać. Po prostu stopniowo docierało do mnie, że bez promowania blog.... nie ma czytelników. A skoro nie ma czytelników, to w jakim celu ten blog istnienie? Jaki sens ma wtedy jego prowadzenie? Blog jest po to, żeby ktoś go czytał. Ktoś... tylko kto?

Share:

Karuzela śmiechu wyciska łzy

Pod koniec dnia roboczego zawsze odczuwam coś na kształt dumy z siebie. Przetrwałam kolejny dzień, nie dałam się, zwyciężyłam. Nie załamałam się, nie rzuciłam wszystkiego chowając się w kąt i już nie wracając. Dałam radę, wytrzymałam.
Share:

Jestem wartościowym człowiekiem

W poprzednim wcieleniu blogowym przeżyłam hejt - co w sumie nie jest niczym niezwykłym, kiedy prowadzi się blog. Zdarza się i już. Wpadnie jeden z drugim czy jedna z drugą i z nieznanych nikomu przyczyn uważają się za kogoś lepszego. Kogoś, kto ma prawo nas oceniać, opluwać, upokarzać... etc.

Jestem wartościowym człowiekiem
Share:

Raz dwa trzy, bezrobocie patrzy

Nie wiem, czy to objaw depresji czy stan faktyczny, ale mam nieodparte wrażenie, że wszędzie otacza mnie smutek. Całe fale smutku.

Zaczyna się od rana. Za oknem szaruga, plucha i nikt się nie cieszy, że wstałam. Mocna kawa na rozbudzenie, a po kawie nic - wyjść już trzeba. 
Share:

Odwiedź mnie

Odwiedź mnie również w tych miejscach:


Relewantna - Profil Bloggera
Share:
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© Relewantna. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zapisz się na newsletter

* indicates required

Subskrybuj blog

Wpisz swój adres e-mail:

Zamów powiadomienia o nowych postach

Kim jest Relewantna?

Kim jest Relewantna?

Dołącz do obserwatorów bloga

Popularne posty

Ostatnie posty

Archiwum bloga

Kategorie wpisów

Asertywność (20) Bezsenność (12) Czas (28) Emocje (46) Hejt (15) Linkowe Party (1) Noc (11) O mnie (2) Obojętność (15) Polityka (3) Praca (23) Święta (5) Wstęp (1) Zmęczenie (33)
Kopiowanie tekstów jest zabronione.

Wszelkie prawa zastrzeżone.