poniedziałek, 15 października 2018

Mydło nie wszystko umyje

Bo to jest tak: jestem na terapii, to czuję się, jakbym mogła wszystko. Mogę wszystko, mogę być kimś. Wyrosną mi skrzydła i zaraz wyfrunę do lepszego świata. Mogę mieć lepszą pracę, mogę być atrakcyjna, mogę zdziałać wszystko, co chcę. Słońce będzie świecić specjalnie dla mnie. Ale w końcu nadchodzi ten czas końca terapii... Wychodzę i już powoli się zaczyna: smętne nie moje mieszkanie z nie moimi ludźmi. W sklepie wszystko nudne i smętne, a jeśli nie nudne i smętne, to za drogie. Chodniki kołyszą mnie monotonią. Smutne wspomnienia ze smutnego rodzinnego domu. A następnego dnia do pracy, w której jestem nikim. I jakoś tak entuzjazm szybko mi mija. Samotność otacza, a ja się staczam w emocjonalnym niczym.

Mydło nie wszystko umyje

sobota, 13 października 2018

Wióry lecą, ktoś struga wariata

Podobno z wiekiem człowiek powinien poważnieć. Ale co znaczy być 'poważnym'? Powiem szczerze: ciężko czasem odróżnić powagę od sztywniactwa, depresji czy zamknięcia w sobie. Tak samo poczucie humoru ciężko czasem odróżnić np. od zdziecinnienia czy zdziwaczenia. Zależy, czyj punkt widzenia przyjąć.

Wióry lecą, ktoś struga wariata

niedziela, 7 października 2018

W tłoku w szlafroku zostaw mnie

Przez całe życie ciągle mieszkałam z ludźmi: rodzicami, dziadkami, a nawet z obcą rodziną. Ciągle się kręcili jacyś ludzie i wszędzie było ich pełno - chwilami, aż nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić, bo było zbyt tłoczno. Chowałam się w pokoju, ale nie zawsze można było się tam schować, nie miałam własnej przestrzeni nawet u siebie. Ponoć jak ktoś chce siedzieć u ciebie w pokoju, to ma do tego prawo, a wypraszanie go to szczyt egoizmu, więc de facto ta moja przestrzeń taka do końca moja nie była. Zatem nauczyłam się żyć samotnie w tłoku - jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. Nauczyłam się, jak to jest być samotną z ludźmi dookoła. 

W tłoku w szlafroku zostaw mnie

Ona jest gruba i to jest strasznie śmieszne

Przez całe życie niepotrzebnie dręczyło mnie dziwne pytanie: co powiedzą ludzie? Przytyłam - co powiedzą ludzie? Chodzę w kółko bez sensu - co powiedzą ludzie? Dostałam opryszczki - co powiedzą ludzie? Źle się ubrałam, źle się zachowałam - czy ludzie mi to wybaczą? Ci mityczni ludzie to taki wyznacznik naszej wartości i przydatności w społeczeństwie.

Ona jest gruba i to jest strasznie śmieszne

sobota, 6 października 2018

I nie opuszczę cię aż do terapii

Przyznaj się, że cierpisz na nadciśnienie - ludzie przyjmą to ze zrozumieniem. Powiedz, że masz problemy z oczami, uszami, kręgosłupem, z trądzikiem - ludzie przyjmą to ze zrozumieniem. Tarczyca, cholesterol, wyrostek robaczkowy, woreczek żółciowy, infekcje - ludzie przyjmą to ze zrozumieniem. Ale powiedz tylko, że...

I nie opuszczę cię aż do terapii

wtorek, 18 września 2018

Najpierw oblicza się to, co w nawiasie

Jakoś tak szkoda jest mi wpisów z dawnego bloga, więc kilka z nich przeniosłam tutaj: są to te oznaczone gwiazdką, np. Leseferyzm w praktyce polskiej*. Minął już prawie rok, odkąd porzuciłam swoje poprzednie blogi i zaczęłam prowadzić ten. Ciężko uwierzyć, jak ten czas leci. Pracuję w tym samym miejscu, co rok temu i mieszkam w tym samym miejscu, co rok temu - i tak jakoś powoli toczy się to życie, dzień po dniu.

niedziela, 16 września 2018

Małe tęsknoty, ciche marzenia*

Ważne jest, żeby coś robić, coś osiągać. Ważne jest, aby każdego dnia stawać się lepszą wersją samego siebie. Ważna jest szkoła, ważna jest praca, ważny jest rozwój, samorealizacja. Czy jednak właśnie to jest najważniejsze?

Kiedy byłam na studiach, zdarzało mi się wracać wieczorem pekaesem do domu po całym dniu zajęć. Było późno, noc właściwie, więc gdy siedziałam już w autobusie, zawsze dzwoniła do mnie mama, aby się spytać, czy na pewno dotarłam, bo dworzec daleko, czy zdążyłam, czy na pewno, czy już jestem, czy już mam miejsce... itd. Wtedy mnie to strasznie denerwowało i nawet miałam tych telefonów dosyć. Człowiek zmęczony by chciał w spokoju posiedzieć, może nawet sobie pospać przy odpowiednich warunkach, a tu mamusia wydzwania, czy na pewno dotarłam i czy już jestem w autobusie. Wyluzowałaby trochę, naprawdę, toć od dawna nie mam już pięciu lat.

Dlaczego kobiety lubią seriale?*

Kiedy jesteśmy jeszcze małymi dziewczynkami, świat wydaje nam się prosty i dobry. Uwielbiamy różne bajki, baśnie, historyjki i kreskówki, które mają nas tego świata uczyć. Z zapartym tchem śledzimy losy czerwonego kapturka, którego leśniczy wybawił od złego wilka, kopciuszka uratowanego przez bogatego księcia oraz czarodziejki z księżyca, którą zawsze oswobadzał z tarapatów niezastąpiony Taxido.

Bajki uczą nas, że świat jest cudownym miejscem do życia, a pewnego dnia pojawi się ktoś, kto zawsze będzie przy nas i nada naszemu życiu sens. Wierzymy w to, bo niby czemu mamy nie wierzyć?

Samotność w tłumie*

Aglomerację miejską zawsze charakteryzuje tłum. Tłum, który przewija się, przewala, jest w ciągłym ruchu. Co chwila zmieniają się postacie, zmieniają się twarze, zmieniają się składniki masy tłumowej.

Pozostaje tylko jedna niezmienna cecha. Jaka? Anonimowość.

Teoria Wielkiej Samotności*

Samotność jest to ogół takich dziwnych stanów, które sprawiają, iż pojawia się nagle poczucie bycia niepotrzebnym i niechcianym przez świat. Odepchniętym na boczny tor, niepasującym ni tu ni tam.

Samotność jest swego rodzaju zestawieniem nietypowych drobiazgów dnia codziennego. To taka dziwna układanka, po ułożeniu wszystkich jej elementów patrzymy nagle, że wyszła nam samotność.
Kopiowanie tekstów jest zabronione.

Wszelkie prawa zastrzeżone.