Zastanawiam się, jak długo to wszystko jeszcze potrwa. Wiem, że prawdopodobnie wirus zostanie z nami już na zawsze, ale może złagodnieje na tyle, że stanie się jednym z wielu wirusów powodujących infekcje, a nie takim czymś, co zapycha służbę zdrowia, powoduje niebezpieczne powikłania i może zakończyć się śmiercią. Śmieszą mnie ci wszyscy ludzie, którzy na fb i twitterze cytują fragmenty książki z 1973 roku, w której jest mowa, że koronawirusy są niegroźne. No bo wtedy rzeczywiście były niegroźne! Jednak po 1973 roku ten stan rzeczy uległ zmianie.



