Wszystkie od dzieciństwa znamy te dobre złote rady: nie wychodź po zmroku, rano uważaj, nie prowokuj wzrokiem, wieczorem omijaj parki, nie licz pieniędzy na ulicy, nie rozmawiaj z nieznajomymi, w autobusie siadaj blisko kierowcy, a w tej okolicy lepiej nie pojawiaj się po godzinie 20:00. No i oczywiście, gdy już cię ktoś zaatakuje, to krzycz "pali się!" zamiast jakieś "ratunku" czy "pomocy". Na "pomocy" nikt nie zareaguje, bo dotyczy to tylko ciebie, ale pożar już jest sprawą wspólną.






