Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogoda. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2022

Upalna zima w środku roku

Czuję, że jest nade mną coś w rodzaju szklanego sufitu. Im bardziej się staram, tym mocniej o niego uderzam i tym bardziej to boli. Jeżeli kiedykolwiek (jakimś cudem) uda mi się go rozbić, to pokaleczę się i być może wykrwawię. Patrzę więc na niego i próbuję jakoś przesunąć go lekko w górę, ale on jest bardzo wytrzymały i nie daje się ruszyć nawet o milimetr. Choćbym nie wiem, jak bardzo się starała i czegokolwiek bym nie robiła, ona nade mną zawsze będzie. Całymi latami starałam się pokolorować czymś ten sufit, pozaklejać go plakatami, żeby nie czuć żalu z powodu tego, co mogłabym bez niego osiągnąć. Mogłabym osiągnąć, ale nie osiągnę.

Upalna zima w środku roku

Jedyne, co mi pozostaje, to pogodzić się z myślą, że on jest i będzie już zawsze. Mogę płakać, ale to nic nie zmieni - co najwyżej nawilży oczy i pozwoli zasnąć. Mogę krzyczeć, ale wtedy ludzie powiedzą, że to nienormalne. Mogę robić cokolwiek, ale owo "cokolwiek" zawsze będzie tylko... czymkolwiek.

sobota, 3 kwietnia 2021

Sto lat za murzynkiem Bambo

Dawno dawno temu, w latach 90-tych, były sobie takie broszurki wydawane periodycznie, takie gazetki formatu A5, w których publikowano dowcipy. Przez pewien czas niedaleko mojego miejsca zamieszkania stał kiosk i ja sobie do tego kiosku raz na jakiś czas chodziłam i owe gazetki kupowałam. Później czytałam te kawały i - jak to kawały - jedne były śmieszne, inne mniej. Chyba nawet zbierałam te kawały do segregatora, ale gdzie on teraz jest, to pojęcia nie mam. Zaginął dość dawno temu - tak, jak ginie dużo rzeczy z biegiem lat, przeprowadzek, generalnych porządków i innych tego typu wydarzeń. 

Sto lat za murzynkiem Bambo

sobota, 20 marca 2021

Jeszcze jeden raz o maseczkach

Ludzie mają dziwną skłonność sądzić, że jeśli czegoś nie widzą w swoim otoczeniu, to tego nie ma. Uważają, że jeśli nie dostrzegają czegoś w pobliżu siebie, to zjawisko to istnieć nie może i kropka. Nie przyjmują argumentów, że coś istnieje, bo inna osoba tego doświadczyła. I to może nawet osoba mieszkająca w sąsiedniej miejscowości, na sąsiedniej ulicy lub choćby kilka domów dalej. Poddają w wątpliwość czyjeś doświadczenia i przeżycia tylko z uwagi na fakt, że oni sami tego nie doświadczyli i nie przeżyli. Nie przeżyli czegoś, a więc ich zdaniem nikt inny tego przeżyć nie mógł. Danego zjawiska nie ma, nie istnieje, bo oni sami go w pobliżu nie dostrzegli. A jak ktoś twierdzi, że dostrzegł, to jest głupek, zmanipulowany, użalający się nad sobą, kłamie i przede wszystkim powinien włączyć myślenie.

Jeszcze jeden raz o maseczkach

piątek, 19 lutego 2021

Amerykańscy naukowcy biją na alarm

Nic już z tego nie rozumiem. W kwestii podejścia do epidemii nasz rząd absurd absurdem pogania. Z dnia na dzień zmieniają zdanie, terminy lockdownów są wzięte z kosmosu, obostrzenia wprowadzane totalnie na chybił trafił. Jeden wielki chaos i właściwie nikt nic nie wie.

Amerykańscy naukowcy biją na alarm

piątek, 15 stycznia 2021

Ten się nie myli, kto nic nie robi

Mniej więcej jeszcze miesiąc czy 2 miesiące temu byłam przeciwniczką noszenia tzw. półprzyłbic. Myślałam sobie: skoro skuteczniej chroni maseczka, a półprzyłbica mniej skutecznie, to przecież lepiej nosić maseczkę, ewentualnie zwykłą przyłbicę. Logiczne, prawda? Z pozoru logiczne, jednak nie wzięłam jednej ważnej rzeczy pod uwagę...

Ten się nie myli, kto nic nie robi

wtorek, 29 grudnia 2020

Samotny Sylwester Pandemiczny

Ciężko uwierzyć w to, jak szybko leci czas, ale już za 2 dni czeka nas kolejny Sylwester. Dla niektórych to kolejny samotny Sylwester, zaś dla innych pierwszy samotny w życiu. Różni ludzie, różne sytuacje. Ja kiedyś postrzegałam samotne spędzanie Sylwestra jako moją życiową porażkę, jedną z wielu życiowych porażek. Zawsze 31 grudnia myślałam głównie o tym, kiedy ta wielka narodowa impreza się zakończy. Dzisiaj traktuję Sylwestra jako jeden dzień z wielu. Kiedy jeszcze pracowałam, traktowałam 1 stycznia jako dodatkowy dzień wolny, natomiast w tym roku również potraktuję jako dodatkowy dzień wolny.

Samotny Sylwester Pandemiczny

środa, 11 listopada 2020

Kto odpowiada za wzrost zachorowań?

Epidemia wciąż trwa i trwa, a jakby tego było mało, to wciąż się rozwija, rośnie i zadomawia się w naszym kraju coraz bardziej. Kto jest za to odpowiedzialny? Tutaj zdania są podzielone. Jedni mówią, że winny jest rząd, bo kompletnie nie umiał i nie umie zapanować nad tą epidemią, natomiast drudzy winią społeczeństwo, a konkretniej tę jego część zwaną antymaseczkowcami lub koronasceptykami. Kto ma rację? Wg mnie i jedni i drudzy. Prawda umiejscowiona jest gdzieś po środku.

Kto odpowiada za wzrost zachorowań?

sobota, 22 sierpnia 2020

Na złość rządowi odmrożę sobie uszy

Pada deszcz i teoretycznie powinno być mi chłodniej, ale wcale nie jest. Duchota potworna, choć szczerze mówiąc, to wolę już duchotę niż zimno i mróz. Taka jestem, że często marznę. Często bywa, że ludzie wokół w podkoszulkach i w sandałach, a mnie w bluzie, skarpetach i pełnych butach wciąż zimno i jeszcze zimniej. Zimą nie wyobrażam sobie chodzić bez czapki, opaski lub nauszników, chyba by mi uszy zamarzły. Ewentualnie kaptura, taka już jestem.
 
Na złość rządowi odmrożę sobie uszy

piątek, 29 listopada 2019

Kołdra chciała mnie utulić

Listopad minął mi bardzo leniwie. Tak leniwie, że aż wstyd. Do pracy, z pracy do domu i jedno wielkie opierdalando. Głupie gry, głupie seriale i spać. Wstyd mi za siebie. Ludzie po pracy ogarniają dzieci, skaczą na spadochronie, trenują wyczynowo, udzielają się towarzysko lub charytatywnie, mają drugą pracę, szkołę czy cokolwiek. A u mnie kołderka i wtulenie w maskotkę lub podusię - wstyd mi za siebie.

Kołdra chciała mnie utulić

środa, 20 lutego 2019

Trzeba pamiętać to, co było dobre

Zbyt często zdarza się tak, że człowiek przejmuje się jakimiś nieistotnymi pierdołami. Takimi pierdołami, że naprawdę głowa mała. A to ktoś się spóźnił minutę, a to ubrał się tak, a to siak. Ktoś komuś coś wysłał, ktoś nie zmył talerza lub nie umył szafki. Powiedział coś nieodpowiednim tonem lub spojrzał się nazbyt krzywym spojrzeniem. Użył wulgaryzmu, użył hiperboli, użył w ogóle jakiejś dziwnej składni. Powiedział 'sraka' zamiast 'ekskrementy'... Pierdoły takie, że naprawdę głowa mała.

Trzeba pamiętać to, co było dobre
Grafika ze strony https://pieknoumyslu.com/

niedziela, 10 lutego 2019

To, co obce, nie jest mi ludzkie

Pobierając jakiekolwiek zdjęcie z pixabay przez cały czas muszę udowadniać, że nie jestem robotem. Klikam 'pobierz' i już od razu muszę też klikać, że nie jestem robotem - jestem człowiekiem. Czasami w dodatku muszę zaznaczać na obrazkach góry, pasy, sygnalizację świetlną i inne duperele. Jak źle zaznaczę, to cały ten proces zaczyna się od początku. I tak sobie myślę wtedy: a może rzeczywiście jestem tylko robotem? Może świat tego właśnie ode mnie oczekuje? Bycia czymś lepszym niż tylko człowiekiem.

To, co obce, nie jest mi ludzkie

niedziela, 6 stycznia 2019

Śliski temat pogaduszek

Lubię zimę, ale tylko czasami. Tak naprawdę zima jest piękna do momentu, w którym wysiądzie ogrzewanie. I do momentu, w którym musisz czekać na dworcu na spóźniający się autobus. No i jeszcze do momentu, w którym musisz przejść spory kawałek po zlodowaciałym podłożu, a bardzo ci się śpieszy. Także zima da się lubić, ale tylko do pewnego momentu. A od tego pewnego momentu zaczyna już irytować.

Śliski temat pogaduszek

środa, 21 listopada 2018

Nie płacz, nie mam dokąd odjechać

Niekiedy chciałabym, aby panowała cały czas ta sama temperatura i taka sama pogoda - życie byłoby wtedy prostsze i bardziej przewidywalne. W naszym klimacie znaczną część funduszy pieniężnych pożerają okrycia, które przecież muszą być jak najlepiej dostosowane do panującej aury. Zacznijmy od butów: oddzielne na zimę, oddzielne na deszcz, oddzielne na upały i oddzielne na umiarkowaną temperaturę. To samo jest z okryciami wierzchnimi: kurtki zimowe, kurtki na jesień, bluzy, bluzy z kapturem na deszcz lub wiatr, kamizelki. Czapka na lato, czapka na zimę, nauszniki na późną jesień... Parasolka, szalik i czasem inne 'ochraniacze'. Gdyby panowała ciągle taka sama pogoda, wystarczyły 2 czy 3 pary butów na krzyż, jedna kurtka i jedna czapka na całe lata. Nie trzeba by wydawać tylu pieniędzy na ubrania. Nawet w lumpeksie za darmo ci ubrań nie dadzą, tylko musisz za nie zapłacić - logiczne.

Nie płacz, nie mam dokąd odjechać

niedziela, 18 listopada 2018

Jakość powietrza jakością Narodu

Dzisiaj spadł śnieg. Nie ma wątpliwości: to już początek zimy. Nie ukrywam, że moją ulubioną porą roku jest jesień, więc nagłe pojawienie się jej następczyni nie wzbudziło we mnie przesadnej radości. Wg internetowej aplikacji na zewnątrz są teraz 2 stopnie C - zatem czas panowania przyjemnej jesiennej aury najprawdopodobniej dobiegł końca.

Jakość powietrza jakością Narodu

środa, 13 grudnia 2017

Kawa, herbata i ja

Fajnie tak zasiąść wieczorem do komputera i napisać sobie post na bloga. Kaloryfer grzeje, w dupę ciepło, herbatka ulubiona dopieszcza kubki smakowe i dopełnia dzieła odpoczynku. Odpoczynku? Przecież ja nie umiem odpoczywać, nie umiem się relaksować.

niedziela, 19 listopada 2017

Herbata, koc i długie wieczory

Ludzie nie lubią zimy. Zima kojarzy się z uśpieniem i zamrożeniem wszystkiego, co żywe. Liście obumierają zostawiając na pastwę losu samotne nagie gałęzie. Gałęzie, które nagle stają się bezbronne wobec nadchodzącego zimnego wiatru.

czwartek, 9 listopada 2017

Co ma wspólnego łyżka z jesienią?

Listopad to dziwny miesiąc - taki pomiędzy. Niczym próg oddzielający piękną barwną jesień od smętnej ciemnej zimy. Każdy próg ma to do siebie, iż od zawsze budzi lęk i niepokój, ma w sobie coś takiego nie z tego świata. Stąd tyle przesądów z progiem w roli głównej.

Listopad prowadzi nas od rześkiego powietrza i cudownego orzeźwienia do śniegu i zimowych kurtek. Dziwne przejście, bo dziwny miesiąc. Cały świat oznajmia nam, żebyśmy pożegnali się ciepłymi przyjemnymi miesiącami i powitali tzw. ZIMĘ.

Ostatni wpis

Czy internet staje się martwy?

Ostatnio trafiłam na tzw. teorię spiskową określaną jako teoria martwego internetu. Zakłada ona, że od ok. 2018 roku internet przejęły główn...

Popularne wpisy w ostatnim roku